Agnieszka Bienias

Tłumacza literackiego powinny cechować cierpliwość, ciekawość świata, umiejętność zaakceptowania ciszy i samotności wyboru. Można czytać na głos innym, konsultować się, słuchać sugestii bliskich — a i tak pozostaje się autorem przekładu.

— Agnieszka Bienias, tłumaczka z języka niderlandzkiego  

Książka Potworne mikroby. Wszystko o przydatnych bakteriach i podłych wirusach, wydana w tym roku w Polsce przez wydawnictwo BIS, stanowi krótkie wprowadzenie w świat drobnoustrojów, maleńkich elementów, które czasem pomagają, lecz często uprzykrzają życie: bakterii, wirusów, drobnych pasożytów i drożdży. Opowiada o tym, gdzie mogą czyhać na człowieka, jakie niosą zagrożenie i jak przeciwdziałać ich szkodliwemu wpływowi na nasze funkcjonowanie. Książkę zamyka opis kilku doświadczeń, które pomogą czytelnikom choć troszkę zrozumieć, jak funkcjonują te drobinki i – że choć ich nie widzimy – jest ich mnóstwo.

          Książka została napisana przez duet: znanego profesora wirusologii Marca van Ransta oraz znanego copywritera Geerta Bouckaerta, co pozwoliło zaprezentować wiedzę na temat mikrobów przystępnie i rzetelnie. Rysunki uznanego grafika Sebastiaana Van Donincka zgrabnie ilustrują jej treść. Potwornie ciekawa lektura dla małych i dużych.

W nagraniu wideo Agnieszka Bienias opowiada o tym, co łączy holenderską kuchnię z opowiadaniem o mikrobach i jak pogodzić tekst autorów z wytycznymi na czas pandemii.

W nagraniu audio tłumaczka mówi o politycznych pułapkach przekładu, kłopotach z egzotycznymi porównaniami i czytaniu na głos przekładów książek dla dzieci.

Fragment książki Potworne mikroby Marca Van Ransta i Geerta Bouckaerta…

 

Hoe zien microben eruit?

          Microben zijn zo klein dat je ze alleen kunt zien door een microscoop. Onder de schoolmicroscoop zie je alleen maar puntjes of streepjes. Om microben goed te kunnen bekijken, heb je een elektronenmicroscoop nodig. Dat is een heel krachtige microscoop die microbiologen gebruiken. Zo heten wetenschappers die microben bestuderen.

          HOE KLEIN ZIJN MICROBEN NU EIGENLIJK? De kleinste van alle microben zijn de virussen. Stel dat we een virus zouden kunnen vergroten tot de grootte van een tennisbal. Dan zou een bacterie ongeveer even groot zijn als een tennisracket.

          Parasieten zijn iets groter dan bacteriën, maar je kunt ze nog altijd niet met het blote oog zien. Schimmels kunnen we vaak wel zonder microscoop zien, bijvoorbeeld op oud brood. Maar dat kan alleen omdat het er zoveel zijn, ze hebben zich heel vaak vermenigvuldigd.

          VLEESKROKET Hoe onderzoeken wetenschappers microben? Ze nemen een naald en dopen die in een vloeistof waar microben in zitten. Het puntje van de naald leggen ze onder de elektronenmicroscoop. Alle microben op dat puntje zijn nu goed zichtbaar. En als ze een microbe uitvergroten, wat krijgen ze dan te zien? Dat hangt ervan af welke microben het zijn, natuurlijk.

          Gewone bacteriën, bijvoorbeeld uit onze darmen, zijn langwerpige oranje staafjes. Ze hebben veel weg van een vleeskroket. Andere soorten bacteriën zijn rond en lijken meer op bitterballen. Sommige hebben de vorm van een spiraal en doen denken aan een kurken- trekker. Ze zijn niet altijd oranje, maar ook wel eens geel of bruin of groen. Bepaalde soorten bacteriën hebben aanhangsels die op lange haren lijken. Die gebruiken ze om zich voort te bewegen.

          LEREN VOETBAL Virussen zien er weer heel anders uit. Een gewoon virus, bijvoorbeeld het virus dat je een verkoudheid bezorgt, lijkt een beetje op een leren voetbal. Het bestaat uit verschillende lapjes met vijf of zes zijden. Zo’n virus is heel stevig gebouwd. Sommige soorten heb- ben nog een extra wand met stekels. Andere virussen lijken meer op een takje of een stukje touw. De ingewikkeldste soorten doen denken aan de ruimtevoertuigen waarmee astronauten op de maan landen.

          VALSE VOETJES Parasieten lijken heel vaak op grote bacteriën. De meeste parasieten hebben ook aanhangsels die op haren lijken. Sommige hebben valse voetjes. Die klappen ze uit als ze willen bewegen. Als je schimmels onder de microscoop legt, zie je een wirwar van lange draden. Gisten leveren weer een heel ander beeld op. Dat zijn meer een soort klonters: denk aan gesmolten kaarsvet of een druppel opgedroogde verf.

          Kortom, er bestaan microben in vele vormen en afmetingen.

…w przekładzie Agnieszki Bienias

 

 

Jak wyglądają mikroby?

          Mikroby są tak malutkie, że można je zobaczyć tylko pod mikroskopem. Ten szkolny pomoże ci zobaczyć zaledwie punkciki lub paseczki. Aby je porządnie obejrzeć, potrzebny będzie mikroskop elektronowy. To bardzo silny aparat, którego używają mikrobiolodzy. Tak nazywają się naukowcy badający mikroby.

          TO WŁAŚCIWIE JAK MAŁE ONE SĄ? Najmniejsze ze wszystkich mikrobów są wirusy. Gdybyśmy powiększyli wirusa do wielkości piłki tenisowej, wówczas bakteria musiałaby wyglądać jak rakieta tenisowa.

          Pierwotniaki pasożytnicze są nieco większe niż bakterie, ale nie na tyle, abyśmy mogli zobaczyć je gołym okiem. Pleśnie – na przykład te na czerstwym chlebie –  są często widoczne bez pomocy mikroskopu. Dzieje się tak jednak tylko dlatego, że tak dzielnie się namnożyły.

          PARÓWECZKA Jak naukowcy badają mikroby? Biorą igłę i zanurzają ją w płynie, w którym znajdują się mikroby. Końcówkę igły kładą pod mikroskopem. Wszystkie mikroby są na niej dobrze widoczne. A co zobaczą, gdy już powiększą mikroba? To zależy oczywiście od tego, z którym z nich będą mieli do czynienia.

          Zwykłe bakterie, jak na przykład te z naszych jelit, to podłużne, pomarańczowe pałeczki. Przypominają paróweczkę. Inne gatunki bakterii są okrągłe i raczej podobne do pulpecików. Jeszcze kolejne przypominają spiralę i są niczym korkociąg. Nie zawsze są pomarańczowe, niekiedy żółte lub brązowe a nawet zielone. A niektóre gatunki mają wypustki, przypominające długie włoski. Używają ich do poruszania się.

          PIŁKA FUTBOLOWA Wirusy z kolei wyglądają zupełnie inaczej. Zwykły wirus, na przykład ten, który wywołuje przeziębienie, jest podobny troszkę do piłki futbolowej. Składa się z różnych łatek o pięciu lub sześciu bokach. A jego budowa jest niezwykle solidna. Niektóre gatunki mają dodatkową ściankę z kolcami. Inne wirusy bardziej przypominają gałązkę lub kawałek sznureczka. A te o najbardziej skomplikowanej budowie przywodzą na myśl statki kosmiczne, którymi można by polecieć na Księżyc.

          NIBYNÓŻKI Pierwotniaki pasożytnicze często przypominają duże bakterie. Większość z nich ma wypustki niczym włoski, niektóre mają nibynóżki. Wypuszczają je, chcąc się przemieścić. Gdy z kolei pod mikroskopem położymy pleśnie, zobaczymy plątaninę długich nitek. Drożdże natomiast mają zupełnie inny obraz. Są to raczej grudki: takie jak kawałek stopionej stearyny ze świeczki lub kropla zaschniętej farby.

          Krótko mówiąc, mikroby mogą bardzo się różnić pod względem kształtu i rozmiaru.

O tłumaczce

Agnieszka Bienias – tłumaczka, absolwentka warszawskiej niderlandystyki, prezeska Fundacji „Dom Holenderski”, lektorka języka niderlandzkiego. Uwielbia holenderski ser i belgijskie frytki (obowiązkowo z majonezem), a także tłumaczyć komiksowe dialogi (przełożyła Panterę Brechta Evansa – wyd. Timof Comics oraz Huberta Bena Gijsemansa wyd. Centrala), dobrą literaturę faktu  dla dorosłych (Morze Śródziemne Fika Meijera – wyd. Książka i Wiedza) i książki dla dzieci (do jej przekładów należą Potworne mikroby Petera Van Ransta oraz Geerta Boeckaerta – wyd. BIS oraz Wielka Księga Pociągów – wyd. Muchomor). Na co dzień działa na rzecz pogłębiania wśród Polaków wiedzy na temat Flandrii i Królestwa Niderlandów, kultury, języka, historii i współczesnych społeczeństw tych krajów. Do pracy jeździ na rowerze Amsterdam.