Magdalena Pytlak

Fizyka smutku – wbrew pozorom i tytułowi – nie jest tak naprawdę ani o fizyce, ani o smutku, choć smutek stał się punktem wyjścia do napisania tej historii. Kiedy autor przeczytał w “New Yorkerze” albo w “New York Timesie”, że Bułgaria jest najsmutniejszym krajem świata – chodziło o samopostrzeganie i samopoczucie Bułgarów – wstrząśnięty postanowił się dowiedzieć , co sprawia, że on, jego bliscy i współobywatele są właśnie tacy i właśnie tak o sobie myślą.

— Magdalena Pytlak, tłumaczka z języka bułgarskiego

Fizyka smutku jest jedną z tych książek, których nie da się łatwo opowiedzieć. To powieść o empatii i jej znikaniu, o światowej jesieni, o Minotaurach zamkniętych w każdym z nas, o tym, że wzniosłe może być wszystko, o elementarnych cząstkach smutku i wiecznym czasie dzieciństwa. To powieść splątanych korytarzy, odskoczni i zapadni, która miesza przeszłość z nadchodzącym, a mit z dokumentem. Gospodinow zbiera historie i istoty wszelkiego rodzaju, tworząc kapsuły czasu tego, co nietrwałe.

          Fizyka smutku to opowieść wielopłaszczyznowa i wielogłosowa. Nie jest to klasyczna linearna narracja, choć tak właśnie się zaczyna. Tu bardzo osobiste, małe historie splątują się z powszechną, wielką historią. Elementem spajającym całą tę książkę jest zredefiniowany mit o Minotaurze, który u Gospodinowa nie jest potworem, lecz chłopcem porzuconym przez rodziców, a potem zdradzonym przez siostrę. Historie porzuconych dzieci wracają tu często i przybierają bardzo różną postać. Często są to porzucenia symboliczne. Nie jest to jednak historia smutku i nie jest to spis historii smutnych. W Polsce Fizyka smutku Georgiego Gospodinowa ukazała się w 2018 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego.

W nagraniu audio tłumaczka opowiada o twórczości Gospodinowa, własnej pracy nad jego przekładami i tłumaczeniowych pułapkach kryjących się w jego twórczości.

Fragment książki Fizyka smutku Georgiego Gospodinowa…

ПРОЛОГ

 

          Роден съм в края на август 1913 като човешко същество от мъжки пол. Не знам точната дата. Чакали са ме няколко дни да видят ще оцелея ли и тогава са ме записали. Така правели с всички. Лятната работа привършвала, трябвало да се прибере това-онова от полето, кравата се отелила, грижи покрай нея. Започвала Голямата война. Преболедувал съм я наред с останалите детски болести, варицела, морбили и пр.

          Роден съм 2 часа преди изгрев слънце като винена муха. Ще умра довечера след залез слънце.  

          Роден съм на 1 януари 1968 година като човешко същество от мъжки пол. Помня в детайли цялата 1968-а отначало докрай. Не си спомням нищо от годината, която сме сега. Дори не знам номера й.

          Винаги съм бил роден. Все още си спомням началото на Ледената епоха и краят на Студената война. Гледката на умиращи динозаври (и в двете епохи) е едно от най-непоносимите неща, които съм виждал. 

          Не съм роден все още. Предстоя. На минус седем месеца съм. Не знам как се брои това отрицателно време в утробата. Голям съм, голяма съм (все още не знаят пола ми) колкото маслина, тежа грам и половина.

          Помня се роден като шипков храст, яребица, Гинко Билоба, охлюв, облак през юни (споменът е кратък), лилав есенен минзухар край Халензее, подранила череша, скована от късен априлски сняг, като сняг, сковал подлъгано черешово дърво… 

          Аз сме.

…w przekładzie Magdaleny Pytlak

PROLOG

 

          Urodziłem się pod koniec sierpnia 1913 roku jako istota ludzka płci męskiej. Nie znam dokładnej daty. Przez kilka dni czekali, żeby zobaczyć, czy przeżyję – i dopiero wtedy wpisali mnie do rejestru. Ze wszystkimi tak robili. Letnie prace dobiegały końca, należało zebrać z pola jeszcze to i owo, krowa się ocieliła, trzeba było jej doglądać. Zaczynała się wielka wojna. Przeszedłem ją razem z innymi chorobami wieku dziecięcego, ospą, odrą i tak dalej.

          Urodziłem się dwie godziny przed wschodem słońca jako muszka owocowa. Umrę dziś wieczorem po zachodzie słońca.

          Urodziłem się 1 stycznia 1968 roku jako istota ludzka płci męskiej. Pamiętam każdy szczegół całego 1968, od początku do końca. Nie pamiętam nic z roku, który właśnie trwa. Nie wiem nawet, który to rok.

          Jestem urodzony od zawsze. Wciąż jeszcze pamiętam początek epoki lodowcowej i koniec zimnej wojny. Widok umierających dinozaurów (w obydwu tych epokach) jest jedną z najcięższych do zniesienia rzeczy, jakie widziałem.

          Jeszcze się nie urodziłem. Mam nadejść. Mam minus siedem miesięcy. Nie wiem, jak się liczy ten ujemny czas w łonie. Jestem wielkości oliwki, ważę półtora grama. Mój ogon wciąż się kurczy. Będące we mnie zwierzę odchodzi, machając mi znikającym ogonem. Chyba zostałem, zostałam (jeszcze nie znają mojej płci) wybrane na istotę ludzką. Jest tutaj ciemno i wygodnie, jestem przywiązane do czegoś, co się rusza.

          Urodziłem się 6 września 1944 roku jako istota ludzka płci męskiej. Czas wojny. Za tydzień mój ojciec jedzie na front. Matce zanikł pokarm. Jedna bezdzietna ciotka chce mnie wziąć i wychować, zaadoptować, ale mnie nie oddają. Całymi nocami wrzeszczę z głodu. Zamiast smoczka dają mi do ssania chleb zamoczony w winie.

          Pamiętam, że urodziłem się jako krzew dzikiej róży, kuropatwa, miłorząb japoński, ślimak, czerwcowa chmura (wspomnienie jest krótkie), fioletowy jesienny szafran w pobliżu Halensee, przedwcześnie zakwitła czereśnia, sparaliżowana śniegiem pod koniec kwietnia, śnieg, który sparaliżował oszukane czereśniowe drzewo…

         Ja jesteśmy.

O tłumaczce

Magdalena Pytlak (ur. 1981) – bułgarystka, slawistka, tłumaczka. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Filologii Słowiańskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie zajmuje się współczesną literaturą i kulturą bułgarską oraz szeroko rozumianą translatologią. Dwukrotnie nominowana za przekład do Nagrody Literackiej Gdynia (2018, 2019), a za tłumaczenie powieści Wzniesienie Milena Ruskowa nagrodzona przez Literaturę na Świecie (2018). W 2019 roku za spolszczenie Fizyki smutku Georgiego Gospodinowa otrzymała Literacką Nagrodę Środkowoeuropejską Angelus dla tłumacza.